• Brak produktów w koszyku.

Image Alt
  /  Teoria   /  Gramatyka od początku

Gramatyka od początku

Gramatyka od początku – czyli od czego?

Czy naukę obcego języka powinniśmy zaczynać od rzeczy najprostszych dla tego języka? Czy raczej od zagadnień najprostszych dla nas – Polaków, czyli z perspektywy języka polskiego, najprostszych dla nas? Bo jeżeli książki powinny być pro-czytelnikowi, to materiał powinien być ułożony ze względu na łatwość w przyswajaniu danego języka dla nas. Czyli zaczynanie podręcznika do hiszpańskiego od rodzajników – z perspektywy Polaka uczącego się języka, jest bez sensu, bo zaczynamy tym samym od najtrudniejszych rzeczy – abstrakcyjnego tworu, którego w polskim nie mamy. Rozumiecie o co mi chodzi?

No nie tak?

Oczywiście, można polemizować, że rodzajniki są podstawowym zagadnieniem w hiszpańskim itd. Ale tak od razu zaczynać z grubej rury od czystej abstrakcji dla osób o języku nastawionym na koniugacje i czasy, a nie języku opartym o tryby i rodzajniki?

Czy według Ciebie podręcznik powinien się zaczynać od materiałów najłatwiejszych dla Ciebie do przyswojenia, a w miarę pogłębiania materiałów – dopiero zaczynać „brnąć dalej w las”?

Czy raczej, po co komplikować i „iść po kolei”, czyli jak leci po tematach?

Powinniśmy szukać podobieństw w językach? Czy tylko mieć przedstawiony punkt widzenia z perspektywy języka obcego? To niestety nie jest bez znaczenia i dla naszego mózgu i szybkości uczenia się… już nie wspominając, że dla niektórych sama nauka języka obcego jest trudna, co dopiero zaczynanie trudnej nauki języka od trudnych zagadnień? No a po co sobie utrudniać? 🙂

 

Post a Comment

Rejestracja użytkownika

Zresetuj hasło